Autor: PCadmin

Dzięki mnie

Nadal nie wiem czy powinnam powiedzieć swojemu mężowi, że to ja załatwiłam mu pracę programisty w przedsiębiorstwie znajdującym się nieopodal naszego mieszkania. Filip, mój partner, jest cały czas przekonany, że praca programisty C++ spadła mu jak gwiazdka z nieba i była nagrodą za wiele lat ciężkiej pracy i żmudnych poszukiwań zatrudnienia. Filipowi wydaje się, że pracę programisty, programista C++ Płock, dostał jedynie dzięki swojej wiedzy i urokowi osobistemu, chociaż prawda jest taka, że to ja w znacznej mierze przyczyniłam się do jego zatrudnienia.

24

Jakiś czas temu na jodze poznałam żonę prezesa mojego męża. Początkowo nie wiedziałam kim jest Kasia, ani kim jest jej mąż, jednak z czasem, gdy nasze więzi się zacieśniały, zbierałam coraz więcej informacji o mojej nowej znajomej. Kasia jest panią stomatolog, która ma własny gabinet, jej mąż – prezesem dużej firmy informatycznej. Zarabiają ogromne pieniądze, jednak Kasia nigdy nie dała mi poznać po swoim zachowaniu, że uważa się za lepszą ode mnie. Jest bardzo sympatyczną, młodą kobietą która umie się zachować i ma dobrze poukładane w głowie. Filip wie, że mam jakąś koleżankę Kasię, jednak nigdy nie zapytał kto to jest i kto jest jej mężem. Po prostu go to nie interesuje i tym lepiej dla mnie.

Jakiś czas temu szepnęłam Kasi, że mój partner poszukuje aktualnie pracy, a ona obiecała porozmawiać ze swoim mężem. Jej mąż zorganizował rekrutację, ja pokazałam ogłoszenie Filipowi (które niby przypadkiem znalazłam w Internecie) i zmusiłam go do kandydowania. Zanim Filip zdążył dowiedzieć się o rekrutacji, posada programisty C++ była już jego.

Szczęśliwa awaria

Ilekroć nie pomyślę ile szczęścia miałem w moim ostatnim procesie rekrutacyjnym, w którym ubiegałem się o stanowisko programisty C++ w Poznaniu, za każdym razem dziękuję losowi za taki obrót spraw na moją korzyść. Gdyby nie szczęśliwe zrządzenie losu, na pewno nie byłbym teraz w miejscu, w którym jestem teraz. A tak się składa, że od dwóch miesięcy pracuję jako programista C++ Poznań na umowie o pracę na czas określony. Wcześniej przez miesiąc byłem zatrudniony na okresie próbnym, który wyszedł chyba dość pozytywnie.

23Wracając do sprawy rekrutacji, chciałbym Wam, drodzy czytelnicy, krótko opowiedzieć dlaczego teraz jestem programistą C++. Jakiś czas temu intensywnie poszukiwałem pracy w programistyce i w związku z tym chodziłem na wszelkie możliwe spotkania. Gdy mimo usilnych starań nie udawało mi się znaleźć pracodawcy, postanowiłem osobiście pochodzić po paru firmach i popytać o wolne wakaty. Docierając do jednej firmy, w której miałem zamiar zapytać się o pracę dla programistów zauważyłem, że na poboczu stoi jakiś samochód z przebitą oponą, a obok niego starszy mężczyzna, który nie za bardzo wie co ma zrobić z popsutym kołem. Pomyślałem, że skoro nie jestem umówiony na żadną godzinę do firmy, mogę poświęcić piętnaście minut na pomoc przy wymianie opon. Zatrzymałem się na poboczu i zaproponowałem pomoc. Starszy mężczyzna bardzo się ucieszył i wytłumaczył, że sam nie może nic zrobić, bo jakiś czas temu miał operację i nadal musi uważać na siebie. W trakcie rozmowy przy pracy okazało się, że mężczyzna w potrzebie jest właścicielem pewnej firmy, która właśnie poszukuje programisty C++. Dzięki dobremu sercu i chęci pomocy bliźniemu zrobiłem nie tylko dobry uczynek, ale i znalazłem pracodawcę!

Regularne spotkania

Dzięki studiom informatycznym na Politechnice Częstochowskiej zdobyłem nie tylko wykształcenie i pracę w zawodzie programisty C++, ale udało mi się również zdobyć coś najważniejszego w życiu – przyjaciół i rodzinę. Miałem to szczęście, że na moim roku znalazło się wiele ciekawych osób, dzięki którym pięć lat nauki minęło w bardzo szybkim tempie, a my przez ten czas zdążyliśmy się zbratać niemal jak prawdziwa rodzina.

22Mimo, że od czasu ukończenia studiów minęło ponad pięć lat, my cały czas utrzymujemy ze sobą kontakt i od czasu do czasu spotykamy się u kogoś w domu i przy butelce piwa rozmawiamy na wszelkie możliwe tematy. Nasze spotkania rozpoczynają się zazwyczaj od opowieści na temat aktualnych problemów i wydarzeń w pracy, a kończą na wspomnieniach czasów studenckich, profesorów i cotygodniowych imprez w akademikach.

Podczas studiów nasza grupka przyjaciół liczyła ponad dziesięć osób, jednak teraz została nas zaledwie szóstka tych najbardziej zżytych i najbardziej zaprzyjaźnionych. Cała szóstka pracuje jako programiści w różnych częstochowskich firmach. Ja jestem programistą PHP, Marek i Wojtek programistami C++ (programista C++ Częstochowa), a reszta po prostu programistami. Pracując w tej samej branży wiemy o swoich obowiązkach niemal wszystko, dlatego w razie potrzeby jesteśmy w stanie porównać swoje pomysły i pomóc komuś  w nagłej potrzebie. W tym miesiącu nasze spotkanie wypada u mnie i już nie mogę się doczekać, gdy przedstawię swoim kolegom moją nową narzeczoną.

Chcę się realizować

21Im dłużej pracuję w zawodzie programisty C++ w bielskiej firmie, tym bardziej wydaje mi się, że miejsce mojej pracy nie do końca mi odpowiada. Sam wybrałem sobie zawód programisty, z czego bardzo się cieszę, jednak nie jestem zadowolony z warunków, w których wykonuję swoje codzienne obowiązki. Zatrudniająca mnie firma jest dość mała, a na jej czele siedzi człowiek, który nigdy nie powinien się był dostać na tak odpowiedzialne stanowisko pracy. Firma jest jego własnością, co tłumaczy pozycję prezesa, jednak gdyby został zatrudniony przez jakąś inną, dużą firmę, w życiu nie dochrapałby się nawet na stołek kierownika działu. Za jako takie funkcjonowanie naszej firmy odpowiada nie prezes, a jego zastępca, który wszystkimi sposobami próbuje zwiększyć przychód firmy i rozwinąć jej działalność. Jako programista C++ odpowiadam za całą informatyczną stronę działania naszej firmy, nawet jeśli nie zależy ona od języka C++, programista C++ Bielsko-Biała. Można powiedzieć, że moja praca ma niewiele wspólnego z programowaniem, a raczej odbywa się na zasadzie robienia wszystkiego, co jest aktualnie do zrobienia. Sam nazwałbym swoje stanowisko pracy stanowiskiem informatycznym, a nie programistycznym.

Z dnia na dzień coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że powinienem jak najszybciej odejść z firmy, która mnie ogranicza. Wykonując pracę pseudo-programisty w ogóle się nie rozwijam, zwłaszcza w kierunku programistyki. Marzy mi się jakaś ciekawa posada, na której będę miał możliwość podejmowania nowych wyzwań i rozszerzania swojej wiedzy z programowania w języku C++. Obecna posada na pewno mi tego nie daje.

Jesienny czas na zmiany

18Gdy zbliża się astronomiczna zima, za każdym razem czuję się tak, jakby ktoś nagle odebrał mi wszelką radość życia i chęć do podejmowania nowych wyzwań. Jesień i zima zawsze są dla mnie czasem nostalgii, przemyśleń i podejmowania decyzji, które nie zawsze okazują się do końca trafne. Do tej pory, gdy podejmowałem decyzję o zmianie miejsca zatrudnienia i poszukiwaniach nowego pracodawcy, zawsze miało to miejsce w okolicach października i listopada. Już tak mam, że z momentem psucia się pogody, psuje się również mój dobry nastrój i zadowolenie z wykonywanej pracy. Depresja jesienna objawia się u mnie tym, że nagle, z dnia na dzień, w obecnej pracy zaczyna mi przeszkadzać wszystko i wszyscy. A to obowiązki nagle wydają się zbyt nudne lub za bardzo pracochłonne, a to pogarsza się atmosfera w pracy, a to szef mi gra na nerwach. Niezmiennie od dziesięciu lat co drugą jesień podejmuję decyzję o zmianie pracy. Podejrzewam, że gdybym nie posiadał zawodu informatyka i długoletniego doświadczenia w zawodzie programisty C++, programista C++ Warszawa, na pewno byłoby mi bardzo trudno znaleźć nową pracę. Na szczęście, miesiąc po odejściu z pracy prawie zawsze mam już nowego pracodawcę i nową firmę, do której mam obowiązek codziennie uczęszczać.

W tym roku wypada akurat ta jesień, podczas której powinienem podjąć decyzję o zmianie zatrudnienia, jednak przyznam, że póki co nie zanosi się na żadne zmiany. Może tegoroczna jesień będzie przełomowa, nie dopadnie mnie żadna depresja i uda mi się przetrwać w obecnym miejscu pracy. Bardzo lubię swoją pracę i swoich współpracowników, dlatego ciężko byłoby mi się z nimi rozstać. Zobaczymy jak to będzie.

Oczekiwanie

17Już nie mogę się doczekać kiedy mój mąż wróci z pracy i opowie mi jak przebiegł jego pierwszy dzień w pracy w charakterze programisty C++, czyli na stanowisku, które udało mu się dostać dzięki znajomości z managerem działu informatyki w zatrudniającej go katowickiej firmie. Mój mąż na pewno byłby w stanie samodzielnie znaleźć pracodawcę, jednak gdy nadarzyła się okazja zatrudnienia dzięki znajomościom, mąż bez wahania z niej skorzystał. Nie dziwię mu się, że zdecydował się na pracę z polecenia – nie musiał się dzięki temu stresować rozmowami kwalifikacyjnymi i martwić o ich wynik. Po prostu poszedł na indywidualne spotkanie z prezesem firmy i wrócił z niego z propozycją pracy.

Mój mąż jest świetnym informatykiem, programista C++ Katowice, dlatego na pewno świetnie poradzi sobie w nowej pracy. Jego nowy pracodawca nie będzie miał podstaw do wahań czy dobrze zrobił zatrudniając go u siebie w firmie, bo mój mąż na pewno zrobi wszystko, by udowodnić swoje kompetencje.

Wiem, że pierwszy dzień w pracy na pewno poszedł mężowi świetnie, jednak czekam na oficjalne potwierdzenie z jego ust. Do końca jego pracy zostały jeszcze dwie godziny, a ja nie mogę usiedzieć w miejscu i cały czas biję się z myślami czy nie zadzwonić i nie zapytać jak mu tam idzie. Z jednej strony to czekanie jest nie do zniesienia, a z drugiej nie chcę wyjść na przewrażliwioną żonę. Myślę, że uda mi się wytrzymać do tej 17.00 i dowiedzieć wszystkiego w bezpośredniej rozmowie.

Uzależnienie

Od niedawna zaczęłam podejrzewać, że mój mąż jest najzwyczajniej w świecie uzależniony od komputera, Internetu i swojej pracy informatyka. Nie wiem czy to jego uzależnienie rozwinęło się dopiero niedawno, czy ja tego wcześniej nie zauważyłam, jednak powoli jego przywiązanie do laptopa zaczyna mnie martwić.

16Na moje oko ktoś, kto cały dzień przesiaduje przed komputerem w swojej pracy, wracając popołudniu do domu nie powinien nawet chwilę pomyśleć o komputerze i Internecie. Przez osiem godzin pracy można nabawić się takiego wstrętu do komputera, który skutecznie odciąga od tego urządzenia w chwilach odpoczynku. Ja też w swojej pracy księgowej często korzystam z laptopa i mam go na tyle dosyć, że po pracy nawet na myśl mi nie przyjdzie by zasiąść przed ekranem i zająć się graniem w gry lub surfowaniem po Internecie. Wieczorami mam głównie ochotę na leżenie bez ruchu na sobie i wgapianie się w telewizor (co, swoją drogą, również nie jest za zdrowe).

Mój mąż, który pracuje jako programista C++ Ruda Śląska, po przyjściu z pracy i zjedzeniu zaserwowanego mu obiadu, prawie natychmiast udaje się do swojego gabinetu i na nowo zasiada przed komputerem. Gdy pytam go co on tam robi i dlaczego cały czas przesiaduje przed monitorem, on odpowiada, że ma jakiś projekt do skończenia. Raz podejrzałam, że ten jego „projekt” wyglądał jak jakaś gra komputerowa i od tego czasu wiem, że mąż zasłania się pracą by móc spokojnie oddawać się przyjemności grania. Najchętniej wybiłabym mu to granie z głowy, jednak nie wiem jak to zrobić. Martwię się jego uzależnieniem i złym wpływem na zdrowie.

Stereotypowo

15W wielu osobach nadal drzemie ukryte przekonanie, że każdy informatyk czy programista to osoba zamknięta w sobie, dziwna i żyjąca we własnym świecie wirtualnych zabaw z komputerem. Stereotyp typowego informatyka żyje w wielu współczesnych umysłach, chociaż prawda jest taka, że w nowoczesnych biurach coraz rzadziej można spotkać kogoś, kto kwalifikowałby się do miana typowego informatyka. Duże współczesne firmy to przedsiębiorstwa stawiające nie tylko na efektywność pracy, ale i na współpracę pomiędzy poszczególnymi pracownikami. Stereotypowy programista w żadnym przypadku nie jest osobą, która będzie dbała o rozwój relacji między sobą, a swoimi współpracownikami, dlatego pracodawcy starają się jak najbardziej ograniczyć liczbę takich osób w biurze.

Programiści dwudziestego pierwszego wieku to osoby światłe, otwarte na nowe wyzwania i znajomości. Flanelowe koszule w kratę i grube okulary poszły w niepamięć, a na ich miejscu pojawiły się dopasowane koszule i soczewki kontaktowe. W naszej firmie pracuje trzech programistów, jeden od Java, drugi od języka C++, a trzeci od wszystkiego po trochu, programista C++ Lublin i żadnego z nich nie można określić jako stereotypowego informatyka. Podejrzewam, że każdy z nich celowo chce się pozbyć łatki odizolowanego informatyka i stara się jak tylko może, pokazać, że jest uspołeczniony i chętny do kontaktów z innymi ludźmi.

Przed ostatnim etapem

14

Właśnie jestem w środku procesu rekrutacyjnego i cały czas walczę o uzyskanie interesującej mnie posady programisty C++. Póki co wziąłem udział w dwóch etapach rekrutacji, przede mną jeszcze jeden, ostatni, na który zostałem zakwalifikowany razem z czterema innymi osobami. Z naszej piątki zostanie wyłoniony najlepszy kandydat na programistę i to z nim zostanie podpisana próbna umowa o pracę, która po trzech miesiącach może się zmienić na umowę o pracę na dwa lata. Każdy z pozostałych kandydatów ma 20% szans na otrzymanie propozycji pracy, co jednocześnie jest wartością dużą i wartością dosyć małą. Szczerze wątpię czy to ja będę tym najlepszym kandydatem, jednak nie mam zamiaru się poddawać i zwiększać szansę innych.

Mój brak przekonania o wygraniu procesu rekrutacyjnego bierze się stąd, że jako jedyny kandydat, który dotarł do ostatniego etapu nie mam żadnego doświadczenia w pracy programisty C++, programista C++ Bydgoszcz. Dwa miesiące temu skończyłem studia i wziąłem się za poszukiwania pracy, a traf chciał, że niemal od razu trafiłem na rekrutację do tak ogromnej firmy jak ta. Nie mam pojęcia dlaczego nie zostałem odrzucony już na początku procesu rekrutacyjnego i udało mi się wdrapać tak wysoko. Albo komisja rekrutacyjna widzi potencjał w mojej osobie, albo jest to swoisty żart, który ma służyć nieznanym mi celom.

Jakkolwiek rekrutacja się nie zakończy, i tak będę miał świadomość, że zrobiłem wszystko, co było można. Na każdą rozmowę kwalifikacyjną starałem się jak najlepiej przygotować i odpowiednio zaprezentować rozmówcom.

Rekrutacja w mojej firmie

Jako pracodawca organizujący rekrutację na stanowisko programisty C++ do mojej firmy, interesuje mnie zatrudnienie osoby, która będzie posiadała określone cechy i umiejętności przydatne podczas wykonywania swoich zawodowych obowiązków. Skoro ma to być programista języka C++, kandydat powinien się cechować wiedzą i umiejętnościami związanymi właśnie z tym językiem. Dodatkowo, przydatna się może okazać również znajomość innych języków programowania, jednak będzie ona wykorzystywana jedynie w określonych przypadkach i projektach. Skupiamy się na języku C++, programista C++ Gdańsk.

13Proces rekrutacji rozpoczyna się pojutrze, kiedy to pierwsze ogłoszenia o naborze dostaną się do Internetu. W następnym tygodniu na pewno wezmę udział w wielu rozmowach kwalifikacyjnych, bo jako prezes firmy chcę aktywnie uczestniczyć w procesie pozyskiwania nowych pracowników. Wierzę, że na swoją firmę trzeba posiadać określony zamysł – moi pracownicy nie mogą być grupką losowo wybranych osób, a pracownikami wyselekcjonowanymi spośród setek innych. Chcę wiedzieć, że miałem wpływ na wybór tego lub tamtego pracownika, a decyzja nie została podjęta niezależnie ode mnie. W końcu jestem prezesem i to ja mam tu najsilniejsze prawo głosu. Jeśli postanowię zatrudnić kandydata, który nie do końca odpowiada pozostałym członkom komisji rekrutacyjnej, mimo wszystko to on zostanie wybrany jako nowy programista C++.